Cyklady - Kea Retreat

Moja miłość do Grecji nie zna granic - powiększa się tylko z roku na rok, gdy odkrywamy kolejne perełki hotelarskie. Kea Retreat na pewno do takowych należy. Warto tu spędzić chociażby dzień, by uświadomić sobie, że w pędzącym świecie są jeszcze naprawdę miejsca, w którym życie płynie w pełni slow.

GRECJA

Karolina Przybył

4/24/20262 min read

Rodzinna Grecja

Wszystko zaczyna się tu od... rodziny Eshet, która szukając swojego miejsca na ziemi, znalazła je u wybrzeży wyspy Kea, w dzikiej zatoce Kathlades. Szczerze? Wcale się nie dziwię, że to miejsce skradło ich serca, że zobaczyli w nim potencjał, bo teren dookoła jest w każdym calu wyjątkowo piękny. Skały, piasek, szum morza i bezkres różowego nieba podczas zachodów słońca.

To dalej rodzinny biznes, obecnie wciąż doglądany i zaopiekowany przez właścicieli i ich synów.

Od skały do butikowego hotelu

Historia tego miejsca nie jest zbudowana wyłącznie na rodzinnych więzach, ale i wizjonerskim spojrzeniu państwa Eshet. Założyciele postanowili kupić tu ziemię, następnie odrestaurować, a także rozbudować tradycyjne, kilkusetletnie kamienne chaty rolnicze (z greckiego: kathikies). I muszę Wam przyznać, że ich umiejętność wtopienia architektury w skały, ziemię i roślinność jest powalająca. A ich poszanowanie historii i tradycji Greków również jest ujmujące, bo niewiele mamy obecnie miejsc na świecie, które chcą coś nadbudowywać, zadawać sobie trud. Bo przecież łatwiej jest wszystko zrównać z ziemią i postawić nowy biznes, ale... to nie tu!

Butikowy hotel na Kea

Za co więc kochać hotel Kea Retreat? Za absurdalnie piękne widoki, które otaczają Was z każdej strony - dosłownie, gdziekolwiek się odwrócicie, zobaczycie coś pięknego. Za wnętrza pełne naturalnych tkanin, bieli i kamienia, za ogród pełen ziół oraz basen, nad którym możecie leżeć godzinami.

Jeśli to Was nie przekonuje, to dodam, że hotel ma zaledwie kilka apartamentów. Część z nich znajduje się na poziomie restauracji, a część (my spaliśmy właśnie w nich) znajduje się schowana w skałach. To miejsce nastawione na odpoczynek, rozwój i wellness, więc jeśli marzą się Wam wakacje w rytmie slow, z lokalną kuchnią i filozofią „farm to table”, to to miejsce jest dla Was!

Natura i jeszcze raz natura!

Dojazd do raju...

bywa trudny! :) Tak jak wspominałam we wpisie o wyspie, zjazdy w zatoczki z pięknymi plażami mogą przerażać. Dlatego, wybierając się do hotelu samochodem, upewnij się, że macie napęd na 4 koła. Droga jest stroma, kręta i pełna kamieni.

Dla kogo jest Kea Retreat?

Dla najbardziej wymagających, dla tych, którzy chcą odpocząć pełną piersią, ale nie chcą uciekać na drugi koniec świata. Dla tych, którzy kochają Grecję i spokój, jaki daje ta wyspa. I oczywiście to idealna destynacja dla osób, które szukają jogowych retreatów.